Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meet beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meet beauty. Pokaż wszystkie posty
2 edycja konferencji Meet Beauty - wspomnienia.

2 edycja konferencji Meet Beauty - wspomnienia.

Jeszcze przedwczoraj byłam w stolicy a przed przedwczoraj na konferencji Meet Beauty a już niestety mogę się z tym czasem rozprawiać jedynie w ramach wspomnień.

Szczęśliwie udało mi się zakwalifikować do grona dziewczyn (i jednego chłopaka) i po raz drugi uczestniczyć w konferencji Meet Beauty, która odbyła się 23 kwietnia w Warszawie. MB to spotkanie blogerek i vlogerek urodowych z całej Polski (to informacja dla zapewne niewielu z was, które tej imprezy nie kojarzą). Na konferencji można uczestniczyć w tematycznych warsztatach, wykładach  oraz zapoznać się z produktami różnych firm kosmetycznych także uczestniczących w spotkaniu. W dalszej części posta opowiem wam pokrótce jak druga edycja wypadła w porównaniu do pierwszej i jaka jest moja opinia o niej.



W tym roku były odbywane warsztaty w 3 kategoriach - pielęgnacja z firmą Tołpa, makijaż z Lirene oraz paznokcie z Indigo. W zeszłym roku nie udało mi się dostać na żadne warsztaty ponieważ nie miałam możliwości zapisania się na nie w danym czasie. W tym roku niestety w wyniku nieporozumienia również okazało się, że pomimo zapisu nie było mnie na liście warsztatów z Indigo, na które bardzo zależało mi się dostać, uczestniczyłam natomiast w warsztatach Lirene.

Równomiernie podczas trwania warsztatów odbywały się ogólnodostępne prelekcje tematyczne. Mogły iść na nie osoby nie uczestniczące w danej godzinie w warsztatach. Ja z ciekawością wysłuchałam wykładu Moniki Busz - Rusieckiej czyli Ladymakeup, która na żywo wyglądała jeszcze sympatyczniej niż np. na You Tubie. Najciekawszy jednak okazał się dla mnie wykład Marty Lech - Maciejewskiej (prowadzącej blog superstyler.pl) na temat Instagrama. Marta jest obdarzona niesamowitą swobodą wypowiedzi i elokwencją. Prelekcji słuchało się jak dobrej opowieści.




Osoby nie uczestniczące ani w warsztatach ani wykładach mogły w międzyczasie posiedzieć, poplotkować lub zapoznać się z ofertami kilku kosmetycznych firm współuczestniczących w Meet Beauty, między innymi: Indigo, Lirene, Bielenda, Eveline, Golden Rose, Palmers, Pilomax, Glov.



To na tyle w ogólnym zarysie imprezy. Teraz słów kilka subiektywnie. Przede wszystkim dziękuję organizatorom, że mogłam w całym przedsięwzięciu uczestniczyć już po raz drugi. Ideą imprezy jest między innymi umożliwienie wielu blogerkom i vlogerkom urodowym wzajemne poznanie się. Niestety ponieważ cechuje mnie skrajna wstydliwość co wiem, nie jest najlepszą cechą dla osoby pragnącej się rozwijać, podczas pierwszej edycji nie udało mi się nikogo poznać i czułam się okrutnie spięta. W tym roku wzięłam trochę (może jednak jedynie troszkę) byka za rogi i skontaktowałam się z dwoma szczeciniankami, które tym razem również jechały na imprezę. Ostatecznie moją ekipą wspólnie ze mną eksplorującą drugą edycję Meet Beauty została banda składająca się ze mnie, Moniki i Ali, za co im serdecznie dziękuję (za spędzenie czasu i możliwość poznania). Monika w moich oczach to indywidualistka i aparatka i zapewne nikt nie przeszedł obojętnie obok niej ze względu na rzucający się w oczy dopasowany do okazji look a przede wszystkim jej fryzurę (blog Moniki) natomiast Ala to niesamowicie sympatyczna, ambitna i uzdolniona dziewczyna, która podobno jest równie wstydliwa jak ja, czego w sumie aż tak nie zauważyłam (blog Ali). Razem stworzyłyśmy zgrane trio, było sporo śmiechu i przede wszystkim żadna z nas nie odczuła towarzyszącego mi podczas pierwszego Meet Beauty odosobnienia.



Niestety po raz kolejny pomimo obietnic i dobrych chęci przez wrodzoną dzikość nie podeszłam do kilku dziewczyn, które dobrze kojarzę ze świata online za co jeśli czujecie się jedną z nich i dotrzecie do tego posta to serdecznie przepraszam.

Jak wcześniej wspomniałam dość spontanicznie, pomimo braku zapisu znalazłam się tego dnia na warsztatach Lirene, co okazało się dobrym wyborem. Z ciekawością wysłuchałam informacji na temat pojawiających się obecnie i w najbliższym czasie nowości firmy oraz mogłam zobaczyć wizażystkę firmy - panią Anię Orłowską w akcji. Pani Ania stworzyła delikatny, naturalny makijaż posługując się zaledwie kilkoma multifunkcyjnymi kosmetykami z uwzględnieniem aktualnych trendów makijażowych. Nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w żadnych spotkaniach wprowadzających na rynek nowości kosmetyczne a wysłuchanie informacji o takich produktach od specjalistek jest naprawdę bardzo ciekawe i daje szersze pojęcie o zastosowanych formułach czy zawartych w kosmetykach składnikach.





Bardzo miłym punktem dnia dla mnie osobiście było spotkanie z Anią Pilip z Lirene i możliwość zamienienia kilku słów (głównie na tematy naszych Hanek - a jakże! o czym innym miałyby rozmawiać młode mamy). Ania personalnie jest równie sympatyczna jak mi się wydawała w korespondencji mailowej. Fakt, że akurat gdy podeszłam stała z nią też pani Ania Orłowska był dodatkowym bonusem, jest to doświadczona, profesjonalna wizażystka a osobiście wyluzowana, zdystansowana i ciągle uśmiechnięta kobieta.




Zastanawiam się czy czegoś nie pominęłam... Pod koniec konferencji wszystkie osoby miały możliwość wejścia na stadion i zrobienia pamiątkowego zdjęcia, również grupowego. Do domu wracałyśmy w pełni zadowolone i objuczone tzw. "darami losu" (o nich będzie osobna notka).

Późnym wieczorem część uczestniczek balowała w jednym z warszawskich klubów. Ja również miałam tam być ale z nagłych powodów osobistych musiałam z tej części zrezygnować. Z żalem. Może następnym razem.

Druga edycja Meet Beauty była zorganizowana w lepszym i ciekawszym miejscu. Było bardziej przestronnie, schludnie i fakt, że był to Stadion Narodowy dodawał do całości szczypty podekscytowania. To chyba jedyna różnica dla mnie, którą odnotowałam. Reszta (system warsztatów i wykładów) wygłądała dość podobnie. Podczas tej edycji było też więcej firm kosmetycznych przedstawiających swoją ofertę.

Następna konferencja Meet Beauty za rok. Mam nadzieję - do zobaczenia :)

Ach jeszcze jedno mi się przypomniało. Z powodu ogromnego pośpiechu i braku czasu przed konferencją (nocowałam u mamy 5 miesięcznej Lenki, której momentami bywałam mamcią nr 2), moje plany zrobienia się na ekstremalne bóstwo legły w gruzach. Wybrałam się na beauty imprezę do 300 dziewczyn wystylizowanych na tip top jedynie w wysuszonych suszarką włosach i zaledwie z pomalowanymi rzęsami... Nawet mając 40 pomadek okazało się, że żadnej ze sobą nie zabrałam ze Szczecina i ratowałam się jakąś próbką z Avonu znalezioną na dnie kosmetyczki... No lipa :)














Akcja Reaktywacja - konferencja Meet Beauty.

Akcja Reaktywacja - konferencja Meet Beauty.

Nie wiem czy zacząć pisanie normalnie od początku jakiegoś zdanie czy od przywitania bo naprawdę sporo czasu mnie tu nie było. Jeśli ktoś to zauważył to chyba powinnam się cieszyć bo oznaczałoby to, że jeszcze ktoś o mnie pamięta. Zatem wszystkich, którzy czytają tego posta witam ponownie i miło mi, że jesteście. Walka o czytelnika zreaktywowana.

Od tygodni jak nie miesięcy stałam się osobą lekko zrezygnowaną i roztrzepaną i odbiło się to niestety na moim blogu - również. Chciałabym się nawet uzewnętrznić w tej kwestii ale nie w tym poście. W skrócie jednak powiem, że dostałam zaproszenie na konferencję Meet Beauty w Warszawie i postanowiłam, że jeśli uda mi się na nią pojechać to ten fakt stanie się honorową inspiracją do powrotu do blogowania - co niniejszym czynię. 

Konferencja Meet Beauty miała miejsce w sobotę 24 października br. w Warszawie. W podobnym wydarzeniu uczestniczyłam po raz pierwszy. Przed wyjazdem obserwowałam kto mniej więcej również się tam zjawi i z wielkimi nadziejami na nowe znajomości i zdobycie pożytecznej wiedzy ruszyłam w podróż. 

W konferencji uczestniczyło 250 blogerów i vlogerów z całej Polski. Wszyscy mogli uczestniczyć w ogólnych prelekcjach oraz grupowo w tematycznych warsztatach (na które nie udało mi się załapać - przynajmniej na te, na których mi najbardziej zależało). Siedziałam więc i chłonęłam wiedzę ogólną. W międzyczasie można było podejść do kosmetycznych stoisk i np. zbadać stan swoich włosów i skóry na głowie (Pilomax), zaczerpnąć wiedzy o nowościach kosmetycznych i wysłuchać wskazówek makijażowych (Golden Rose) czy przetestować na sobie manicure hybrydowy (Neo Nail). 

Ja czekając na badanie skóry głowy niestety ominęłam aż 2 ciekawe prelekcje. Tematyką prelekcji były między innymi: poprawa jakości zdjęć na blogu, analiza ruchu na blogu (na tym wykładzie niestety nie byłam), istota mediów społecznościowych, czy jak zacząć vlogowanie - poprowadzony przez znaną chyba wszystkim Oleśkę - dla mnie pod względem swobody przekazywania informacji najfajniejszy wykład.

Nie mam porównania co do organizacji takiego wydarzenia ale wg mnie wszystko odbyło się dość sprawnie i bez problemów, uczestnicy mieli cały czas dostęp do kompletnego cateringu - napoje, przekąski i obiad. Organizatorzy zapewnili, że jest to pierwsza tego typu największa konferencja w Polsce z udziałem blogerów i vlogerów urodowych ale z pewnością nie ostatnia. Następna edycja podobno na wiosnę. 

Moje osobiste refleksje - wyjazd uważam za absolutnie udany z jednej strony dlatego, że w Warszawie zagościłam na prawie 3 dni widząc się prywatnie z kochanymi przyjaciółkami, z drugiej zaś oczywiście za możliwość uczestnictwa w konferencji Meet Beauty. Żałuję trochę, że w sumie prawie nikogo tam nie poznałam i czułam się nieco osamotniona widząc ile dziewczyn od dawna już musiało się znać. Niestety - wstydliwość a wręcz dzikość nie popłaca :) Mam nadzieję, że następnym razem to się zmieni. Liczę, że wiedza, jaką tam zdobyłam poprawi nieco moje postrzeganie blogowania, które przecież ewoluuje i poprawi w jakimś stopniu jakość techniczną samego bloga. 

Dziękuję za możliwość uczestniczenia w konferencji i mam nadzieję do następnego razu. Żeby nie było tak sucho zamieszczam kilka fotek z konferencji. Jeszcze na koniec dodam, że wszystkie dziewczyny otrzymały sporo tzw. "giftów" o czym napiszę w osobnym poście. 

Pozdrawiam was wszystkich :)