Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brązowy. Pokaż wszystkie posty
Makijaż nr 6. Okiełznanie różu.

Makijaż nr 6. Okiełznanie różu.

Na początku tłumaczę dlaczego na zdjęciach jest tylko jedno oko. Być może w najbliższej przyszłości publikując posty z makijażem będę prezentowała tylko makijaż oczu lub nawet tylko jednego oka. Jest to spowodowane niczym innym jak oczywiście brakiem czasu a jednocześnie ogromnej chęci malowania. W miarę możliwości będę rozszerzać zakres twarzy :) Myślę jednak, że patrząc póki co tylko na jedno oko można się nadal zainspirować choćby łączeniem kolorów. Proszę o wyrozumiałość :)

Różowy cień do powiek może się wydawać kolorem obciachowym. Jasne, że nieumiejętne nałożenie takiego odcienia na powieki może przynieść nieciekawy efekt. W połączeniu jednak z odpowiednimi kolorami można go ładnie okiełznać i stworzyć stonowany efekt nie proszący o nieprzychylne komentarze. Ja dzisiaj pokazuję róż w połączeniu z brązem. Jest to duet, który dość często widnieje na moich powiekach. Jak widzicie brąz gasi - mógłby ktoś powiedzieć kiczowatość różu lub w drugą stronę - róż ożywia neutralny i nie rzucający się w oczy brąz.

Makijaż wg mnie jest bardzo delikatny i nadaje się do codziennego noszenia. Zgadzacie się ze mną czy może nie podoba się wam to połączenie lub w ogóle nie uznajecie kolorowych makijażów?









Makijaż nr 5. Jesiennie.

Makijaż nr 5. Jesiennie.

Każdy nowy post zaczynałabym od tego samego - tłumaczenia się brakiem czasu oraz pytaniem czy tylko ja jestem tak niezorganizowaną, młodą mamą. A może to normalne, że kompletnie nie potrafię zazwyczaj znaleźć wolnego czasu a jeśli już coś uszczknę to mam milion ważniejszych spraw do ogarnięcia niż przyjemność pod postacią bloga?

Wstałam dzisiaj przed 6. Nakarmiłam córkę, ściągnęłam mleko. Wstałam mocno zmotywowana aby szybko wykonać makijaż podczas porannej drzemki małej. Ale aby dobrze coś zmalować potrzeba czasu i spokoju. W między czasie zanim zrobiłam zdjęcia stoczyłam batalię z malutką, która ma od kilku dni problemy z jedzeniem - chyba przez brzuszek. Potem na szybkiego pstryknęłam 200 fotek, z których prawie żadna mi się nie podobała :(

Tak więc nie ogarnięta, zmartwiona, nie wyspana i nie zadowolona z efektu zostawiam was jednak z tym jesiennym makijażem, aby powiedzieć, że cały czas jestem.

Makijaż oczu wykonałam głównie używając pigmentów z Inglota. Przykro, że zdjęcia nie wydobyły jego uroku bo nie chcę być zarozumiała ale naprawdę na żywo wygląda zdecydowanie lepiej i ładniej. Pięknie się mieni.

Do wykonania makijażu użyłam poniższych kosmetyków.




Makijaż jest iście jesienny - w kolorach w jakie przemieniają się obecnie wszystkie drzewa :)









Pozdrawiam was i przekazuję, że jest mi przykro, że prawie nie zaglądam na wasze blogi :( Jeszcze trochę i nadal wierzę, że wszystko się trochę bardziej unormuje :)