piątek, 20 września 2013

Nowości, nowości.

Trochę mi się uzbierało nowości, może będzie wydawać się, że jest ich cała masa, ale są to rzeczy zgromadzone od tak naprawdę lipca aż do dzisiaj. Część z nich otrzymałam na urodziny, część kupiłam podczas mojej ostatniej wizyty w Primarku w Berlinie. To był spontaniczny wyjazd, z ekscytacji dosłownie nie chciało mi się spać noc przed wycieczką :)

Po szoppingu w Primarku postanowiłam mocno ograniczyć zakupy. Troszkę tam zaszalałam, ale kupiłam kilka konkretnych ciuchów. Prawdopodobnie wkrótce przyjdzie do mnie czas posuchy finansowej gdyż zbliża się ku finalizacji nasze finansowe największe przedsięwzięcie. Moje i mego lubego. Będzie się z tym jednak wiązać tyle radochy, że myślę, że uda mi się ten czas przetrwać na zapasach :) A może coś tam się uda uskubać na jakiś drobiażdżek :)

Ok. Wrzucam zdjęcia prezentów i nabytych rzeczy.


To zestaw od mojego męża na urodziny. Brakuje jeszcze mgiełki, którą wkleję na dole. Zawsze powtarzam, jeśli ktoś mnie pyta co bym chciała dostać (na jakieś tam okazje), że najbardziej lubię drobne niespodzianki. Taką paczkę stworzył dla mnie mój mąż, tylko powiedziałabym, że nie są to aż takie drobiazgi a całkiem konkretne prezenty. Byłam baaardzo zadowolona! Śmiałam się jak mi opowiadał jak to robił szopping w Inglocie. Myślę, że dla pań tam sprzedających taki facet wybierający kosmetyki dla kobiety jest "słodki". 




Pędzelki są nowościami w Inglocie. Takimi płaskimi pędzlami do podkładu wolę malować kogoś niż siebie. Nowy na pewno się przyda, obecnie go testuję.


Które odcienie wolicie?

żródło - google grafika

Ta mgiełka była na liście kosmetyków, które planowałam kupić. A mężowi nic o niej nigdy nie mówiłam, wyobrażacie sobie moją radochę jak ją zobaczyłam w torebce?



Masełko udało mi się zdobyć podczas kontrowersyjnego naboru testerek zorganizowanego przez The Body Shop. 



Mój pierwszy pędzelek Zoeva. Wygląda solidnie, jeszcze go nie używałam. Bardzo spodobało mi się to, że przyszedł w ładnym opakowaniu, jakby mini piórniczku. 



Och.... Nie mogłam się oprzeć temu masłu w TkMaxx. Scottish Fine Soaps. Masło z shimmerem! Chyba rozumiecie :)  No i cena całkiem całkiem.


Ten kosmetyk dostałam również na urodziny. Ktoś rozpoznaje? Mam nadzieje, że uda mi się poświęcić mu jednego posta. 


A to już nabytki na potrzeby codzienne z Rossmana. Ku mojemu zaskoczeniu jak pewnie już czytałyście nawiązałam ostatnio współpracę między innymi z marką Lirene. Super, ponieważ obydwa powyższe kremy się sprawdzają, nie raz używałam już kosmetyków Lirene i jestem "łasa" na nowe do testowania :)


To pomału przygotowanie do urlopu. 


Co mc zestaw obowiązkowy. I Twój Styl do tego.


Mój mąż jak wyjeżdża w trasę (nie jeździ regularnie) zawsze stara mi się coś przywieźć. Często nie wie co kupuje :) Awwwwww!!!


Zdjęcia poniżej to już całość z Primarka.


Buty jak to określił Michał "już znoszone".


Nie mogłam się oprzeć tej koszuli. Od dawna czaiłam się na dżinsową koszulę, jak zobaczyłam tą w serduszka, nie wahałam się za długo.


Kurtkę a'la parka miałam również zamiar kupić tej jesieni. Tzn. marzyła mi się, jednak są one stosunkowo drogie. Będąc tam zdecydowałam się jednak kupić kilka konkretnych rzeczy zamiast miliona drobiazgów. Na początku nie pasowała mi przez to, że jest ortalionowa. Jednak ostatecznie zaliczyłam ten materiał na +. Bardziej praktyczny w jesienno - zimowej szarudze. Oby faktycznie okazał się odporny na wilgoć.


No kolejny brokatowy łup. No nie, nie, nie... Nie oparłam się. Musiałam ją mieć.



Tych wieszaczków żałowałam, że nie kupiłam przy mojej poprzedniej wizycie w Primarku, a były wtedy w przecenie za 1 Euro. A teraz każdy kosztował 2,50 Euro. I tak grosze w przeliczeniu...


Kilka mniejszych drobiazgów. Majtaszki, w tym słodkie świąteczne :D, czapa i to coś do wypełniania koka. Obecnie mam tyle włosów, że kok z samych włosów jest większy niż ten siateczkowy obwarzanek. Planuję wkrótce trochę pocieniować włosy, może wtedy nie będzie ich za dużo do niego. 


I jeszcze na koniec sukienka. Kojarzycie Pannę Joannę Makeup z You Tube? Oglądałam ostatnio jej filmik z zakupami z Irlandii i między innymi pokazywała tą sukienkę. Bardzo mi się spodobała i zaczaiłam się na nią i ja. Udało się ją odnaleźć a kosztowała jedyne 7 euro, czyli jakieś 25 zł - bargain!

No i to tyle. Co sądzicie o moich nowościach? Jest coś, co szczególnie wpadło wam w oko?

Powiem wam, że zawsze mam mieszane uczucia wrzucając tego typu posty, bo mam odczucie, że się przechwalam. Jednak uwielbiam czytać podobne posty o nowościach u innych i nie mam kompletnie tego odczucia wtedy, że ktoś się chwali :) Odczuwałyście może coś podobnego?

Buziaki!
Aha! Chciałam napisać, że jest weeeeeekeeeeeeeend :D




24 komentarze:

  1. Absolutnie nie odczuwam tego w kategorii chwalipięctwa :) Bardzo fajnie zobaczyć co kto złupił :) Szalenie podoba mi się Twoja parka i torba z napisem :) Kosmetyków full co Ty z tym wszystkim zrobisz?! :)

    Dodatkowo przepraszam Cię z góry za coś strasznego co tu za chwilę zrobię, wiem że to nieładnie tak, ale mam nadzieję, że zostanie wybaczone ponieważ mamy "mały" problem...

    Uwaga nastąpiła zmiana nazwy naszego bloga z justwithrut na http://www.justinewithruth.blogspot.com/ polecamy w razie czego zaobserwować na nowo bo blogger nie podołał tej sytuacji - przepraszamy za spam :( siła wyższa..

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu dziewczyny hehe :) A co zrobię z kosmetykami - maniakalnie je będę zużywać :)

      Usuń
    2. Nie udało mi się wejść w podanego linka!

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię takie wpisy, także wstawiaj bez krępacji :)
    Prezent od Męża bardzo udany :)
    Z zakupów bardzo mi się podoba ostatnia sukienka i torba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zaglądać co kto nowego nabył :)
    Już się nie mogę doczekać kiedy ja wpadnę do Primarka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w tej jeansowej koszuli. Śliczna jest ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. na prawdę trochę tego masz:)
    mój chłopak też często kupuję mi upominki typu kosmetyki, ubrani itd, i panie w sklepach zawsze się zachwycają jaki to on słodki! :D hehe kurtka super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczaki! Sporo tego! Pozazdrościć :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta koszula w kropki genialna!
    A co do tych wieszaczków ja sobie taki przywiozłam z Danii i też kosztował nie wiele, na nasze coś ok 8zł? Nie pamiętam, ale żałuję że mamie nie przywiozłam.
    Teraz tylko czeka żeby go gdzieś powiesić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, Nie mam jeszcze wybranego miejsca, ale chyba się wstrzymam jeszcze ciutkę i powieszę w nowym już miejscu :)

      Usuń
  8. Koszula i kurtka są piękne :*
    Szkoda, że nie ma w Polsce Primarka :<
    Taka kurtka strasznie mi się marzy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można podobne kupić w PL ale niestety drożej. Ja mieszkam pod Szczecinem więc mam blisko do Berlina :) Oczywiście to nie jest taki wyjazd hop siup, może raz na pół roku jest okazja :)

      Usuń
  9. Nieźle zaszalałaś ;-) Uwielbiam zakupy w Inglocie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te rude potrójne cienie z inglota posiadam i je szczerze uwielbiam <3 Choc jednak fajne by było jakby coś ich rozdzielało

    OdpowiedzUsuń
  11. jejku ile nowości :) dla mnie lepsze są te pomarańczowe cienie z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że będę sięgała po nie częściej niż po te turkusowe :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...