środa, 20 listopada 2013

Najlepszy wysuszacz lakieru do paznokci!

Nie mogę zwlekać dłużej z napisaniem tego posta, gdyż Avon ma to do siebie, że często wycofuje jakieś limitowane produkty, które okazują się być świetnymi. Mam nadzieję jednak, że w przypadku produktu, o którym dzisiaj mowa, tak się nie stanie.

Avon... Ogólnie wydaje mi się, że panuje trochę tendencja w blogosferze (to moje zdanie), że czasami wstyd się przyznać, że używa się ich kosmetyków :) Dla mnie Avon to raczej kosmetyki z niższej półki cenowej ale są wśród nich takie, do których regularnie wracam, czasami coś nowego spróbuję.

Przejdę jednak do dzisiejszego cudeńka, które od razu mogę wam gorąco polecić. A jest to spray przyspieszający wysychanie lakieru do paznokci :)



Bardzo lubię u siebie pomalowane paznokcie i sama czynność malowania sprawia mi przyjemność i jest to pewnego rodzaju relaks. Należę jednak do osób, które mają dosłownie minimum cierpliwości, która jest potrzebna przy procesie wysychania nowo pomalowanych płytek :) Zazwyczaj wracam do lakierów z mojego zbioru, którym wystarczy jedna warstwa do uzyskania zadowalającego efektu. No nie znoszę tego, że po pomalowaniu nie mogę praktycznie nic zrobić przez jakiś czas! 

Jakoś nie wierzyłam w działanie lakierów przyspieszających wysychanie, dałam się jednak skusić na zakup Essie Good to Go, lecz wcale aż tak mnie nie urzekł działaniem i szybko go odstawiłam na bok (jeszcze do niego wrócę). Takie nastawienie trwało do momentu odkrycia produktu z Avonu! 

Co ciekawe, nie natrafiłam na ten wysuszacz w internecie. Poleciła mi go dziewczyna, która robiła moje ślubne paznokcie. Ja oczywiście nieufna nie tak od razu go zakupiłam, lecz po kolejnej pozytywnej opinii znajomej, która go również później używała postanowiłam spróbować.



Spray kosztuje jak znamy Avon różnie, ja kupiłam pierwszą buteleczkę za chyba 12-13 zł a drugą już w większej promocji za 10 zł. Butelka jest malutka, mieści się w niej 50 ml, ale jest to wydajny produkt. Z resztą wg mnie jest on tak dobry, że cena nawet kilkunastu złotych nie jest przesadzona.

Jak to działa? Gdy lakier przeschnie mi dosłownie około minuty lub dwóch, spryskuję wszystkie paznokcie z odległości ok 10 cm sprayem 2 razy. Czyli razem 4 psiknięcia na 2 dłonie. Z butelki wydobywa się mgiełka pokrywające paznokcie, nadająca im jakby tłustawą konsystencję. Moja manicurzystka wmasowywała mi ten produkt delikatnie w paznokcie, ja nie robię nic. Paznokcie chwilowo przez produkt robią się śliskie i lekko tłuste ale jest to właśnie ta bariera, która pozwala nam na powrót do normalnego dalszego funkcjonowania z użytkowaniem naszych dłoni.

Gdybyśmy przed zastosowaniem produktu przyłożyły paznokieć do paznokcia, prawdopodobnie odczułybyśmy jeszcze efekt klejenia. Jest to sposób sprawdzania czy lakier już wysechł. Czasami o zgrozo zdarza się oderwanie lakieru z nie wyschniętego jeszcze paznokcia :) Po zastosowaniu sprayu z Avonu nigdy podobnego uszkodzenia nie doświadczyłam. Paznokcie zaledwie prześlizną się po sobie.

Oczywiście jakbym zaczęła nagle dłubać po płytce końcówką metalowego pilnika to pewnie udałoby mi się ją zarysować, ale chodzi przecież bardziej o uniemożliwienie odbicia się na nowo pomalowanym paznokciu jakiejś tkaniny, przedmiotu, który własnie trzymamy lub dotykamy, albo własnie lakieru z innego paznokcia.

Mogę śmiało powiedzieć, że ten produkt jest dla mnie rewelacyjny a rzadko mi się zdarza aż taki zachwyt nad jakimś osmetykiem. Dzięki niemu wczoraj pomalowałam paznokcie aż trzema (!) warstwami, po 2-3 minutach spryskałam je i za moment dosłownie mogłam kłaść się do łóżka zanurzając dłonie pod pościel :) 

Gorąco wam go polecam - dajcie znać czy o nim słyszałyście, może go posiadacie i równie mocno lubicie a może wręcz przeciwnie i u was się nie sprawdza? Jestem bardzo ciekawa waszych opinii :)

Szykuję dla was kolejne rozdanie - wszystko w następnym poście więc bądźcie czujne :)


38 komentarzy:

  1. mi niezbyt odpowiadają takie wysuszacze :) mam z FMu, ale nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o nim, a raczej czytałam :) Moim topem jest niezmiennie Seche Vite, którego już nie zdradzę ;) Wypróbowałam wiele innych firm po czym i tak wracałam do SV. Kupuję dużą butlę do tego Restore i cieszę się mani w przeciągu 15 minut :)

    Co do Avonu to fakt, jakoś ogólnie nie jest dobrze odbierany ale ja mam w nosie. Od czasu do czasu coś tam kupowałam przez długi czas, teraz wierna jestem żelowym kredkom SuperShock - lubię je, tak samo jak niektóre błyszczyki. Co więcej właśnie z Avonu mam ulubiony produkt do stylizacji włosów na sucho i na mokro- Lotus Shield. Służy moim włosom duzo lepiej niż nie jedna firma pro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam kilka błyszczyków z Avon, lakierów. Kredkę żelową też mam :) Ostatnio wykończyłam bardzo dobry podkład polecany z resztą przez Pixiwoo. Także ja się nie wzbraniam od czasu do czasu od Avonu.

      O Seche Vite czytałam już kilka razy, w końcu muszę i sama wypróbować.

      Usuń
    2. Podkłady też zaliczyłam, ale to jeszcze było w okresie kiedy miałam zdrową skórę. Teraz już raczej nie sięgnęłabym po nie. Za to od czasu do czasu przeglądam katalog i niedawno sobie uświadomiłam, że jestem w tyle bo ostatnie zakupy robiłam ponad 2 lata temu.

      Ze swojej strony polecam, nie kupuj tylko miniatury.

      Usuń
  3. Kusisz ja mam z sensique i spisuje się nie źle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nie potrzebuje takich gadżetów :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama od czasu do czasu zamawia w Avonie, muszę ją naciągnąć na malutki prezencik dla mnie:D Wysuszacze w tej formie mają taką przewagę, że można je zuzyć do końca. Większość coatów, których używałam zwyczajnie zasycha w 1/3 buteleczki. Pora się przerzucić na coś wydajniejszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten dla mnie jest idealne bo zamiast malować każdy paznokieć po kolei preparatem to psikam tylko wszystkie paznokcie i zajmuje to kilka sekund.

      Usuń
  6. mi bardzo pomagają odżywki z avonu,a Ty tu jeszcze o wysuszaczu piszesz.Widocznie ten avon nie jest taki zły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pielęgnacyjne kosmetyki nie powalają jakością (tak mi się wydaje) ale Avon ma kilka ciekawych produktów.

      Usuń
  7. Ja mam Sensique i płytka mnie po nim boli...
    Może jako konsultantka skuszę się? :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z opinią o Avonie. Czasem, gdy polecam coś koleżankom, to kręcą nosem, że coś jest z Avonu. A prawda jest taka, że są u nich czasami perełki. W końcu dziewczyny z kanału Pixiwoo się nimi zachwycają. Ja uwielbiam kredki do oczu i produkty do ust z Avonu. Raczej pielęgnację omijam, bo kilkakrotnie się zawiodłam. Mam też dobrą odżywkę do paznokci.
    A tym wysuszaczem mnie zaintrygowałaś. Szczerze powiem, że nawet nie zwracałam uwagi na katalogi Avonu od kilku miesięcy, ale niedaleko mojego domu mogę kupić ich kosmetyki stacjonarnie, więc na pewno przyjrzę się temu cudziakowi. Oczywiście w myśl zasady, najpierw wykończę poprzedni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam kredki do oczu i pomadki, błyszczyki do ust :) Zdarzają się też inne całkiem ciekawe produkty :)

      Usuń
  9. Uwielbiam ten wysuszacz :) Fajnie też nawilża skórki.
    Ja jestem Konsultantką i mam kilka ulubionych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kosmetyków z Avonu w tej chwili używam rzadko, ale tylko dlatego, że zwyczajnie mi się "przejadły"
    ten wysuszacz mam i bardzo sobie chwalę, ale do szału doprowadzało brudzenie wszystkiego wkoło przy rozpylaniu, dlatego kupiłam wysuszające kropelki z Essence i muszę powiedzieć, że zachowują się bardzo podobnie, a są zdecydowanie łatwiejsze w użytkowaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja o nich nie słyszałam jeszcze, już mam na nie chętkę :)

      Usuń
  11. Ja nie lubię wysuszaczy w psikaczu, wolę jednak te w lakierze...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój Seche Vite właśnie się wykończył,wiec chyba skuszę się na ten z Avonu jeśli tak go chwalisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei muszę kiedyś wypróbować ten popularny Seche Vite :)

      Usuń
  13. Mam :) Jestem mniej więcej w połowie buteleczki. Spray rzeczywiście przyspiesza wysychanie lakieru. Pod wszystkim, co napisałaś, podpisuję się, czym tylko mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety u mnie się nie sprawdził. Jestem zbyt niecierpliwa i wolę Seche Vite ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam kiedyś i byłam nawet zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak jeszcze nie miałam akryli, używałam wysuszacza z Essence, takiego fioletowego sprayu :) Był super ale strasznie mało wydajny... Taki cały sprawy wystarczał mi tylko na kilka razy...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z Avon jest zdecydowanie bardziej wydajny zatem :)

      Usuń
  17. Miałam go kiedyś, ale u mnie się jakoś nie sprawdzał ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam go w domu i naprawdę jest niezły, i wydajny przede wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  19. kurde, cos jakby dla mnie :D nie umiem obsługiwać lakierowych wysuszaczy.. może taki spray bym szybciej ogarnęła? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmieszna cena powinna być zachętą, nawet jeśli z jakiegoś powodu nie podpasuje Ci, nie będzie wielkiego żalu :)

      Usuń
  20. Też używałam i również mogę polecić.. :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie mi odpowiadało dlatego polecam :]

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim ulubieńcem jest Revlon top coat z wysuszaczem ale tego tez muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  23. o kurcze! dobrze, że zerknęłam do archiwum, bo musiałam przeoczyć ten post, a często zamawiam coś w Avonie bo moja koleżanka jest konsultantką i męczy nas katalogami :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę chyba wypróbować. Choć ostatnio kupiłam aż dwa wysuszacze w "normalnej" formie. Nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez tego typu specyfiku.

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie go sobie zamówiłam, ciekawe jak się będzie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...